Strona korzysta z plikow cookie w celu realizacji uslug zgodnie z Polityka prywatnosci.

Mozesz okreslic warunki przechowywania lub dostepu do cookie w Twojej przegladarce lub konfiguracji uslugi.

DACIA Klub Polska  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  • 

 Ogłoszenie 
JEDNA SPRAWA = JEDEN TEMAT

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Marek1603
2019-01-21, 16:35
żywotność akumulatora / wybór nowego
Autor Wiadomość
trybik 


Marka: dacia
Model: dokker
Silnik: 1,6 MPI
Rocznik: 2013
Wersja: Ambiance 5 os.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lis 2013
Posty: 363
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2014-12-03, 20:31   

wiem jedno pierwszy akumulator chodzi długo ok 6 , 7 lat ba w skodzie kolegi padł gdy miał 12 od nowości , każdy kolejny to max 2 do 3 lat cudem czasem dłużej
 
mekintosz 



Marka: Citoren
Model: Berlingo
Silnik: 1.6 VTI
Rocznik: 2011
Wersja: [Inna].[nie dotyczy]
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 4285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-05, 19:20   

Sprawdziłem swój alternator. 14,6 V wolne obroty bez świateł, 14,2 V wolne obroty światła drogowe + ogrzewanie szyby. Po podpięciu nowego akumulatorka widzę same plusy ;-)

- nie przygasają DRL przy maksymalnym skręcie kierowicą
- odpala żwawo jak nigdy wcześniej
- po wyłączeniu silnika ma takie napięcie, że automat DRL nie gasi ich od razu. Dopiero po klikunastu sekundach lub po zamknięciu drzwi z pilota. Taki nieoczekiwany ficzerek.; -)
- ładnie się komponuje z szarą karoserią sandero ;-)
- spokój zimową porą - bezcenny !

Widać rombat calciu już dawno ledwo dawał radę.

yuasa60AH.jpg
Plik ściągnięto 7558 raz(y) 233,7 KB

Ostatnio zmieniony przez mekintosz 2014-12-05, 19:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
cookie 


Marka: Dacia
Model: Logan MCV
Silnik: 0,9Tce
Rocznik: 2014
Wersja: Laureate
Dołączył: 04 Cze 2014
Posty: 273
Skąd: nijer Łorsoł
Wysłany: 2014-12-05, 22:10   

Wiecie. Ja nie na dzo rozumiem wasze problemy. Mam od ok 40 lat, znaczy po ojcu taki wielki prostownik selenowy, który stawia największe aku_trupy na nogi. No i powiem wam, ze nie trafił mi się jeszcze aku, który by 8 lat nie wydolil. Zasada jest taka, że podlaczam raz na 3 albo 4 miechy aku do tego prostownika i ładuje małym pradem do momentu aż dojdzie do 16v.
 
grzech 


Marka: Dacia
Model: Sandero
Silnik: 1.5 dci
Rocznik: 2010
Wersja: Laureate
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 133
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2014-12-07, 11:47   

Powinieneś opatentować ten cud techniki. Nie rozumiem jak ukończą żywot Twoje akumulatory skoro masz taki cudowny prostownik, który „ stawia aku_trupy na nogi”
 
fotorobart 



Marka: Toyota
Model: GR Yaris
Silnik: 1.6
Rocznik: 2021
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 720
Skąd: kraków
Wysłany: 2014-12-07, 11:55   

Akumulator kawasowy powinno ładować się prądem wnoszącym 1/10 wartości znamionowej pojemości, najwiarygodniejszym pomiarem stopnia naładowania akumulatora jest pomiar gęstości elektrolitu: 1.26-1,28 dokonany po wystygnięciu elektrolitu do temperatury otoczenia i zaprzestaniu "gazowania", lub specjalnym urządzeniem pod obciążeniem (zależym od typu akumulatora).
Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na żywotnośc akumulatora jest poziom elektrolitu, jeśli płyty ołowiane "dostaną" powietrza bardzo szybko ulegają zasiarczeniu.
Objawamo zasiarczenia są grzanie się akumulatora wczasie ładowania, szybkie "łapanie napięcia" i brak gęstości eletrolitu.
Poziom elektrolitu korygujemy przed ładowaniem woda destylowaną.

Jak ktoś chce się pobawić w odsiarczanie (reanimację trupa) akumulatora zapraszam na priv :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez fotorobart 2014-12-07, 12:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
PiotrWie 



Marka: Opel
Model: Zafira Family
Silnik: 1,8
Rocznik: 2014
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 15 Lip 2010
Posty: 1591
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 2014-12-07, 21:43   

Ja też nie rozumiem waszych problemów. Jeżdżę od 25 lat, nigdy nie miałem akumulatora który by nie wytrzymał 7-8 lat - bez żadnych doładowań. Może dlatego że jeżdżę codziennie - choć wcale nie na wielkie odległości. Preferuję akumulatory całkowicie bezobsługowe - takie bez korków, droższe od zwykłych ale jak się nie zmienia samochodów co 2-3 lata to się opłaca. A Audi miałem 7 lat - sprzedałem samochód z całkiem sprawnym akumulatorem, w Asconie - 8 lat, w Lagunie właśnie wygląda że się kończy drugi ( od 1999roku). Jak mi padnie Rombat w Dacii - jak na razie OK - 4 lata to też kupię całkowicie bezobsługowy - miałem Boscha, Vartę, Delphi - nie widzę różnic, wiec kupię taki jaki będzie.
Mekintosz - zajrzyj pod naklejkę z nazwą firmy na akumulatorze, jak tam nie ma korków to zamontuj go i zapomnij na 7-8 lat, nie trzeba go doładowywać ani tym bardziej sprawdzać elektrolitu - bo się nie da :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez PiotrWie 2014-12-07, 21:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
Lukas87 



Marka: Dacia
Model: Sandero I oraz MCV II
Silnik: 1.5 dci oraz 1.2 16V LPG
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 1103
Skąd: Mikołów
Wysłany: 2014-12-07, 22:43   

PiotrWie napisał/a:
ani tym bardziej sprawdzać elektrolitu - bo się nie da


Wszystko się da :mrgreen: wystarczy trochę pomysłu wiertarka,koreczki z starego lub śruby z tworzywa i mamy pełen dostęp do aku ;-) przeważnie są ubytki elektrolitu
_________________
Dacia jest bogiem, prędkość nałogiem, sandero podstawą, turbo zabawą
Witaj Gość :)
 
mekintosz 



Marka: Citoren
Model: Berlingo
Silnik: 1.6 VTI
Rocznik: 2011
Wersja: [Inna].[nie dotyczy]
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 4285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-08, 02:56   

PiotrWie napisał/a:

Mekintosz - zajrzyj pod naklejkę z nazwą firmy na akumulatorze, jak tam nie ma korków to zamontuj go i zapomnij na 7-8 lat, nie trzeba go doładowywać ani tym bardziej sprawdzać elektrolitu - bo się nie da :mrgreen:


Miałem kiedyś bezobsługową centre czarną. Po zdjęciu tej listwy okazało się, że ma ona na spodzie zintegrowane korki. Uzupełniłem wodę destylowaną. Zatem prawdziwie bezobsługowe są chyba żelowe aku. Stary wytrzymał 5.5 roku zatem liczę, że nowy lepszej formy posłuży kolejne 5-6 lat.
 
kali 


Marka: Dacia
Model: Logan
Silnik: 1,4
Rocznik: 2006
Wersja: Ambiance Plus
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 1128
Skąd: Pabianice
Wysłany: 2014-12-08, 11:23   

cookie napisał/a:
. Zasada jest taka, że podlaczam raz na 3 albo 4 miechy aku do tego prostownika i ładuje małym pradem do momentu aż dojdzie do 16v.


Dobry sposób na skrócenie żywotności akumulatora

fotorobart napisał/a:
Akumulator kawasowy powinno ładować się prądem wnoszącym 1/10 wartości znamionowej pojemości, :


Zabobony z XIX i połowy XXw wynikające z niedoskonałości układów ładujących teraz mamy XXIw. Zdajesz sobie sprawę jak ładuje alternator akumulator w samochodzie?

fotorobart napisał/a:

najwiarygodniejszym pomiarem stopnia naładowania akumulatora jest pomiar gęstości elektrolitu: 1.26-1,28 dokonany po wystygnięciu elektrolitu do temperatury otoczenia:


To tylko pomoc w diagnozie, Wiarygodność tej metody jest niska. Wystarczy, że ktoś po ubytku doleje kwasu zamiast wody destylowanej i tą twoją wiarygodnością można sobie podetrzeć 4 litery

fotorobart napisał/a:

i zaprzestaniu "gazowania",:

Gazowanie to skracanie żywotności akumulatora i do tego nie powinno się dopuszczać, dlatego zareagowałem jak cookie, napisał o 16V ( z tym, że on v z małej litery, o innych błędach ortograficznych nie wspominam ). Gazowanie akumulatora wyrywa masę czynną z płyt( współczesne pralki z bąbelkami wykorzystują to zjawisko dla lepszego efektu), potęguje to jeszcze wzrost temperatury, jaki temu towarzyszy. Ubytek masy prowadzi do zmniejszenia pojemności i prądu rozruch akumulatora. A to, co opada na dno powoduje większe samorozładowywalnie się akumulatora, a w skrajnym przypadku do zawarcia płyt i taki akumulator nadaje się na złom.
Z resztą wywodów fotorobart, prawie się zgadzam

Lukas87 napisał/a:
PiotrWie napisał/a:
ani tym bardziej sprawdzać elektrolitu - bo się nie da


Wszystko się da :mrgreen: wystarczy trochę pomysłu wiertarka,koreczki z starego lub śruby z tworzywa i mamy pełen dostęp do aku ;-) przeważnie są ubytki elektrolitu


Taaaaaa. Prawdziwy bezobsługowy ( o tym niżej ) ma separatory które powodują skraplanie się wody z powrotem do wnętrza akumulatora. Niestety jak taki akumulator się przeładowuje ( to jest to wysokie napięcie i gazowanie, na które zwracam wam uwagę)to nie ma szansy na to by się ten układ wyrobił. I by nie dopuścić do rozsadzenia obudowy akumulatora montuje się tam zawór bezpieczeństwa, który upuszcza gazy na zewnątrz i z czasem tej wody zaczyna w takim akumulatorze brakować.


mekintosz napisał/a:

Miałem kiedyś bezobsługową centre czarną. Po zdjęciu tej listwy okazało się, że ma ona na spodzie zintegrowane korki. Uzupełniłem wodę destylowaną. Zatem prawdziwie bezobsługowe są chyba żelowe aku. Stary wytrzymał 5.5 roku zatem liczę, że nowy lepszej formy posłuży kolejne 5-6 lat.

Nie zwykłe też są bez mogą być bezobsługowe, poza tym masz różne normy bez obsługiwości i ten z korkami przy prawidłowym ładowaniu też jest bezobsługowy.
A norma ta określa ilość zużycia wody w % w określonym czasie oraz przy napięciu ładowania 14V
 
PiotrWie 



Marka: Opel
Model: Zafira Family
Silnik: 1,8
Rocznik: 2014
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 15 Lip 2010
Posty: 1591
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: 2014-12-08, 11:35   

mekintosz napisał/a:
PiotrWie napisał/a:

Mekintosz - zajrzyj pod naklejkę z nazwą firmy na akumulatorze, jak tam nie ma korków to zamontuj go i zapomnij na 7-8 lat, nie trzeba go doładowywać ani tym bardziej sprawdzać elektrolitu - bo się nie da :mrgreen:


Miałem kiedyś bezobsługową centre czarną. Po zdjęciu tej listwy okazało się, że ma ona na spodzie zintegrowane korki. Uzupełniłem wodę destylowaną. Zatem prawdziwie bezobsługowe są chyba żelowe aku. Stary wytrzymał 5.5 roku zatem liczę, że nowy lepszej formy posłuży kolejne 5-6 lat.

To znaczy że nie była całkowicie bezobsługowa - tylko bezobsługowa według jakiejś tam normy - a w praktyce bezobsługowa rok. W tych preferowanych przeze mnie nie ma żadnych korków - gładki plastik.
Ostatnio zmieniony przez PiotrWie 2014-12-08, 11:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
fotorobart 



Marka: Toyota
Model: GR Yaris
Silnik: 1.6
Rocznik: 2021
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 720
Skąd: kraków
Wysłany: 2014-12-08, 21:43   

kali 8 lat byłem Pracownikiem/Kierownikiem Stacji Obsługi Akumulatorów, obsługiwaliśmy tam akumulatory kwasowe i zasadowe.
Mówię o ładowaniu prostownikiem stacjonarnym :-D
Ostatnio zmieniony przez fotorobart 2014-12-08, 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
cookie 


Marka: Dacia
Model: Logan MCV
Silnik: 0,9Tce
Rocznik: 2014
Wersja: Laureate
Dołączył: 04 Cze 2014
Posty: 273
Skąd: nijer Łorsoł
Wysłany: 2014-12-09, 00:34   

Kali, jeśli mialbys racje to moje akumulatory nie przezylyby do końca gwarancji, a ich żywotność świadczy o czymś innym. Nie ładuje aku. 15A w pol godziny tylko 1/10 tego prądu przez dużo dłuższy czas. Gazowanie jest minimalne i przy odkręconych korkach w niczym nie szkodzi. Prostownik ma uklad , który po dojsciu do 16V obniża prąd i utrzymuje napięcie w okolicach13,8V.
 
keikan 



Marka: Dacia
Model: Duster II 4x4 / Sandero II / Sandero III
Silnik: 1,3 150KM / 1,2 16V / 1.0 LPG 100 Eco-G
Rocznik: 2020 / 2014 / 2024
Wersja: Laureate
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 06 Lut 2012
Posty: 1261
Skąd: Krak-OFF
Wysłany: 2014-12-09, 12:29   

mekintosz napisał/a:
Sprawdziłem swój alternator. 14,6 V wolne obroty bez świateł, 14,2 V wolne obroty światła drogowe + ogrzewanie szyby. Po podpięciu nowego akumulatorka widzę same plusy ;-)
.


gratuluję zakupu.

YUASA to marka sprawdzona przeze mnie osobiście. W 2010 roku sprowadziłem z Holandii Nissana Almerę 2.0 D rocznik 1996 i miała zamontowany aku YUSASA właśnie (po jego stanie wizualnym można stwierdzić, że już od dawna).. W RP przeżył mi kilka zim bez problemowo (raz tylko użyłem prostownika do podładowania, gdy żona zostawiła na światłach pozycyjnych auto pod praca na 8 godzin :( ) Teraz jest w innych rękach i wiem, że aku ma wciąż ten sam!

Drugi przykład to Hyundai Accent kupiony jako nowy w salonie w 2000 roku. Też miał oryginalnie YUASĘ.. Auto sprzedałem w 2006 roku..z tym akumulatorem ;)

Gdy nadejdzie czas mojego Rombata Calciu - widze tylko jedną opcję... YUASA
 
kali 


Marka: Dacia
Model: Logan
Silnik: 1,4
Rocznik: 2006
Wersja: Ambiance Plus
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 1128
Skąd: Pabianice
Wysłany: 2014-12-09, 14:24   

Tak jak to wspomniał kolega fotorobart, stara szkoła mówi, że akumulator ładuje się 1/10 pojemności znamionowej ( tzw. prąd 10 godzinny) przez 12-14h a w trybie szybkim prądem dwa razy większym przez 6-7h. Czyli mając akumulator o pojemności 100Ah ładujemy go prądem 10A normalnie a w trybie szybkim 20A. Tyle że ta stara szkoła to podręczniki pisane w latach 20 i 30 ubiegłego wieku a później powielane w latach 40,50,itd. Podstawą takiego działania była ułomność układów ładujących proste transformatory z paroma odczepami do tego układ prostujący na selenach a później na diodach jak i samych akumulatorów. Seleny były duże i mało sprawne, więc duży prąd mógł ja łatwo uszkodzić, dlatego zalecane było ładowanie małym prądem. Kolejną zaletą ładowania małym prądem było ograniczenie nadzoru człowieka nad tym procesem. W praktyce im mocniej wyładowany akumulator tym większy pobierał prąd a napięcie podawane z transformatora było nisze, w miarę doładowania się akumulatora, prąd pobierany przez niego malał, za to rosło napięcie, które dla akumulatora jeżeli przekroczy pewien poziom jest bardzo niebezpieczne. Natomiast przy niskim prądzie ładowania wzrost napięcia jest też niski. Przyjmuje się że akumulator do pracy dorywczej, czyli tak jak w samochodach powinno ładować się napięciem od 13,9 do14,4V, przy czym optymalnym napięciem jest 14V. Proste i tanie prostowniki nawet na małym zakresie przy końcu cyklu ładowania osiągają 14,5-15 V a na większym zakresie 16-17V, co jest, dla akumulatora niebezpieczne i szkodliwe. Akumulator nie może już przyjąć energii dostarczanej przez prostownik i zamienia ją na ciepło intensywnie przy tym gazując i mocno się nagrzewa, co powoduje wypadanie masy czynnej akumulatora i prowadzi to do jego przyspieszonego zużycia a nawet zniszczenia.



cookie napisał/a:
Kali, jeśli mialbys racje to moje akumulatory nie przezylyby do końca gwarancji, a ich żywotność świadczy o czymś innym. .


To wskaż mi to miejsce, w którym pisałem, że nie dotrwają gwarancji.
Zbierz to do kupy i policz, co pisałem jak twoje obliczenie o nie dotrwaniu do gwarancji się potwierdzą to sam osobiście zgłoszę cię do NOBLA. Pod jednym jeszcze dodatkowym warunkiem, że poprawisz ortografię. Bo, po co robić obciach jeszcze za granicą.


cookie napisał/a:

Nie ładuje aku. 15A w pol godziny tylko 1/10 tego prądu przez dużo dłuższy czas. Gazowanie jest minimalne i przy odkręconych korkach w niczym nie szkodzi. Prostownik ma uklad , który po dojsciu do 16V obniża prąd i utrzymuje napięcie w okolicach13,8V.


Rozumiem, że ojciec 40 lat( albo i wcześniej ) temu rozbudował tak ten prostownik. Bo tak to z twojego chaotycznego opisu wynika.

A tak z innej beczki mając akumulator o nominalnej pojemności 100Ah, ale zużyty, w 50% czyli ma 50Ah to, jaki jest dla niego prąd 10h. I skąd wiecie, że jest zużyty, jaki pomiar robicie na jego pojemność.





Reasumując jak ja ładuję akumulator tak jak to robi alternator w samochodzie mianowicie ograniczam tylko napięcie do 14V nie ograniczając prądu przy takim ładowaniu akumulator szybko się ładuje, nie nagrzewa, i nie gazuje. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest uszkodzony lub zasiarczony. Bo w takim przypadku grzeje się i gazuje. Na początku rozładowany akumulator pobiera 40-50A (dość krótko) następnie stabilizuj się, na około 30A i tak się ładuje dość długo następnie pod koniec cyklu ( w ciągu 15-25minut) spada do prądu konserwującego około 1-2,5A.


Co do starych prostowników można je przerobić tanim kosztem i bardzo szybko montując układ z serii KDSN np. KDSN15 jest to kompletny scalony regulator napięcia o wydajności 15A który wystarczy uzupełnić o rezystor i radiator, bo to układ liniowy. Powyższe układy występują w wersjach na nisze jak i na wyższe prądy w zależności od potrzeb można zastosować odpowiedni dla siebie. Lub też dać układ z PWM serii KDSP.
 
cookie 


Marka: Dacia
Model: Logan MCV
Silnik: 0,9Tce
Rocznik: 2014
Wersja: Laureate
Dołączył: 04 Cze 2014
Posty: 273
Skąd: nijer Łorsoł
Wysłany: 2014-12-11, 09:56   

grzech napisał/a:
Powinieneś opatentować ten cud techniki. Nie rozumiem jak ukończą żywot Twoje akumulatory skoro masz taki cudowny prostownik, który „ stawia aku_trupy na nogi”

Aku trup to taki, który ma zasiarczone płyty przez ciągłe niedoładowanie. Takiego ze zwartymi czy obsypanymi płytami nie wyleczy.
 
jurek 


Marka: renault
Model: thalia
Silnik: 1,2 benzyna
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 1108
Skąd: krakow
Wysłany: 2014-12-11, 15:57   

Nie wiem jak teraz, bo moje aku wytrzymują dość długo. Ostatniemu stuknie w marcu 8 lat a na razie nie widzę złych objawów. Pamiętam jak drzewiej funkcjonowało ładowanie odsiarczające prądem chyba 0,1 A jeśli dobrze pamiętam. I trwało to ponoć kilka dni. I stawiało trupy na nogi, przynajmniej wg ówczesnych elektryków. pozdr
 
fotorobart 



Marka: Toyota
Model: GR Yaris
Silnik: 1.6
Rocznik: 2021
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 720
Skąd: kraków
Wysłany: 2014-12-12, 08:28   

cookie napisał/a:

Aku trup to taki, który ma zasiarczone płyty przez ciągłe niedoładowanie. Takiego ze zwartymi czy obsypanymi płytami nie wyleczy.

to zależy jak bardzo jest zasiarczony, jaki akumulator i masz pare dni wolnego :mrgreen:
zwarcie z reguły jest uszkodzeniem mechanicznym, zasiarczenie chemicznym nie uniknionym w czasie ekspolatacji "kwasa"
 
kali 


Marka: Dacia
Model: Logan
Silnik: 1,4
Rocznik: 2006
Wersja: Ambiance Plus
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 29 Lip 2013
Posty: 1128
Skąd: Pabianice
Wysłany: 2015-01-01, 15:01   

cookie napisał/a:

Aku trup to taki, który ma zasiarczone płyty przez ciągłe niedoładowanie. Takiego ze zwartymi czy obsypanymi płytami nie wyleczy.

Trup to trup niezależnie w jaki sposób do tego stanu się doprowadził. A trwale to zasiarcza się akumulator mocno rozładowany i tak zostawiony. Podczas pracy akumulatora to normalne zjawisko. Podczas rozładowania siarka z elektrolitu zostaje w płytach. Podczas ładowania zachodzi zjawisko odwrotne i nie trzeba do tego specjalnego 40letniego prostownika by ten normalny proces odwrócić.
 
grzech 


Marka: Dacia
Model: Sandero
Silnik: 1.5 dci
Rocznik: 2010
Wersja: Laureate
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 133
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2015-01-01, 17:24   

To znaczy, że kwas wchodzi w reakcję z masami czynnymi płyt, reszta kwasowa SO4 zostaje związana z dwutlenkiem ołowiu na płycie dodatniej, a na płycie ujemnej z ołowiem gąbczastym tworząc na obydwu przypadkach siarczan ołowiu. Skutkiem tego przy rozładowaniu zwiększa się ilość wody, która obniża jego gęstość. Niedoładowanie akumulatora powoduje zbrylanie i odkładanie się siarczanu ołowiu na płytach i zatykanie w nich porów, co jest właściwie nieodwracalne. Proces ten także zachodzi tylko bardzo wolno przy prawidłowej eksploatacji akumulatora.
 
fotorobart 



Marka: Toyota
Model: GR Yaris
Silnik: 1.6
Rocznik: 2021
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 720
Skąd: kraków
Wysłany: 2015-01-01, 19:19   

grzech napisał/a:
Proces ten także zachodzi tylko bardzo wolno przy prawidłowej eksploatacji akumulatora.

i z tego powodu akumulatory nie są wieczne :mrgreen:
 
cookie 


Marka: Dacia
Model: Logan MCV
Silnik: 0,9Tce
Rocznik: 2014
Wersja: Laureate
Dołączył: 04 Cze 2014
Posty: 273
Skąd: nijer Łorsoł
Wysłany: 2015-01-02, 08:13   

fotorobart napisał/a:
grzech napisał/a:
Proces ten także zachodzi tylko bardzo wolno przy prawidłowej eksploatacji akumulatora.

i z tego powodu akumulatory nie są wieczne :mrgreen:

Ale jedne zdychają zaraz po gwarancji, a inne kręcą 8-10 lat.
 
fotorobart 



Marka: Toyota
Model: GR Yaris
Silnik: 1.6
Rocznik: 2021
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Paź 2014
Posty: 720
Skąd: kraków
Wysłany: 2015-01-02, 08:32   

cookie napisał/a:
fotorobart napisał/a:
grzech napisał/a:
Proces ten także zachodzi tylko bardzo wolno przy prawidłowej eksploatacji akumulatora.

i z tego powodu akumulatory nie są wieczne :mrgreen:

Ale jedne zdychają zaraz po gwarancji, a inne kręcą 8-10 lat.

wszytsko zależy od:

ilości cylki ładowań-rozładowań;
grubości masy czynnej na płytach;
ilości elektrolitu w celi - powietrze przyspiesza zasiarczenie;
wielkości prądu ładowania;
ponad to akumulator zawsze powinien być naładowany na 100%,
 
Ryszard 


Marka: Dacia
Model: Duster
Silnik: 1,6 benzyna
Rocznik: 22luty2011
Wersja: Laureate 5 os.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 107
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2015-01-26, 23:01   a można ładować akumulator bez odłączenia klemy

A właściwie to takie pytanko: Duster 1.6 ma 4 rok pewnie pada akumulator bo są obecnie problemy z rozruchem jak nie jeżdżę codziennie. ( a może świece ? ) Czy mogę ( nie powinno się tak robić pewnie ale ) podłączyć prostownik do akumulatora bez odłączania choć jednej klemy ? Czy nie uszkodzi to jakiś układów elektrycznych np. immobilizera ? Oryginalny akumulator do Dustera benzyna 60A/ rozruch 600 A
Oczywiście kolejność podłączania : 1/ plus 12 V z prostownika na klemę 2/ minus 12 V z prostownika na klemę / 3/ włączam prostownik do sieci 230V
Prostownik prąd ładowania 6 A, prostownik zwykły wskaźnik ( amperomierz )
Zakładam że podładuje ze 3 godzinki
(PS. Kiedyś tak zrobiłem w Clio i nic się nie stało)

Ryszard
 
mekintosz 



Marka: Citoren
Model: Berlingo
Silnik: 1.6 VTI
Rocznik: 2011
Wersja: [Inna].[nie dotyczy]
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 4285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-26, 23:05   

Podpiąłem tak kilka razy swoje sandero i o dziwo nic się nie stało ;-)
 
Ryszard 


Marka: Dacia
Model: Duster
Silnik: 1,6 benzyna
Rocznik: 22luty2011
Wersja: Laureate 5 os.
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Lis 2010
Posty: 107
Skąd: Pleszew
Wysłany: 2015-01-26, 23:51   

mekintosz, :-)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne