Wysłany: 2025-12-19, 10:14 Trudności w uruchomieniu zimnego silnika
Witam, pacjent to Sandero II z 2013r. benzyna 1.2 75km. Podczas próby podkręcenia kluczyka w stacyjce i uruchomieniu zimnego silnika występują problemy. Kręci, dławi się, krztusi, nie wiem jak to nazwać. Odpalić odpali, ale nie jest to przekonujące, a nie chce po pracy utknąć na parkingu. Raz nie chciał odpalić w ogóle, dopiero jak mu dodałem trochę obrotów to się uruchomił. Problem ten dotyczy tylko zimnego silnika, jak już jest rozgrzany to odpala na strzał, po zakupach itp. Problem nasila się wraz z temperaturą, im chłodniej tym gorzej.
Samochód kupiony rok temu, po zakupie od razu wymieniony rozrząd i świece. Akumulator wymieniony miesiąc temu, olej wymieniony w sierpniu. Proszę o pomoc w identyfikacji źródła problemu. Pozdrawiam.
Luzy na zaworach? Problem jest z odpaleniem zimnego silnika, a ciepły silnik odpala na strzał, a jakby były luzy, to i na ciepłym silniku byłby problem z rozruchem jeśli dobrze rozumiem?
Marka: Dacia
Model: Jogger SL Extreme, Ex Duster, Ex Logdy
Silnik: 1.0TCe 110KM 200Nm
Rocznik: 2022 Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Lut 2019 Posty: 485 Skąd: Tychy
Wysłany: 2025-12-19, 14:10
Combacior, źle rozumujesz, zawory można regulować na zimnym silniku jak i ciepłym, masz dwie wartości dla luzu zaworowego, zimny silnik musi wykazać większą sprawność do uruchomienia niż ciepły.
Zawory mogą mieć tendencję do bycia ciasnymi luz zbyt luźnymi, w przypadku ciasnych zaworów kompresją ucieka przez nieszczelne przylgnie zaworowe w kolektor wydechowy lub ssący, zbyt luźne zawory powodują zbyt mało zasysanego powietrza do cylindra potrzebnego w procesie spalania i stąd prychanie jak zwał tak zwał.
Ostatnio zmieniony przez MartinezTychy 2025-12-19, 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Luzy na zaworach? Problem jest z odpaleniem zimnego silnika, a ciepły silnik odpala na strzał, a jakby były luzy, to i na ciepłym silniku byłby problem z rozruchem jeśli dobrze rozumiem?
Fizyka się kłania: ciało ogrzane się rozszerza, nieszczelności zanikają. Stygnąc ciało się kurczy, luzy się powiększają.
Znaczy tak mi mówi google, że luźne zawory objawiają się problemem z uruchomieniem silnika, zwłaszcza rozgrzanego, ale AI potrafi pleść głupoty, więc zdam się na was. Przekażę mechanikowi, że ma sprawdzić zawory w pierwszej kolejności.
Przekażę mechanikowi, że ma sprawdzić zawory w pierwszej kolejności.
Wydaje mi się, że jeśli oddajesz samochód do mechanika, to on już wie co ma robić i od czego zaczynać.
Właśnie no tak nie bardzo, bo raz go oddałem na początku grudnia i stwierdził, że nic się nie dzieje. Mechanik stwierdził, że u niego samochód odpala normalnie i nic nie mógł złego nie dzieje się, więc samochód odebrałem i wtedy żadna naprawa nie miała miejsca, było to na początku grudnia, wtedy jeszcze nie było mrozów, było delikatnie na plusie.
Przyszły święta, przyszły mrozy i wtedy problem się nasilił. Po świętach (29.12) ponownie oddałem nieszczęsne Sandero do mechanika. Poniżej zdjęcie co zostało zrobione podczas naprawy.
W czwartek (08.01) odebrałem samochód, w piątek na rano do pracy. Odpalam samochód, kręci kręci, lecz nic z tego, krótko mówiąc to samo co przed naprawą. Za drugim razem odpalił. Chciałem mu lekko dodać gazu, lecz pedał gazu w ogóle nie reagował. Pierwszy raz coś takiego się zdarzyło. Obroty z 1000 delikatnie spadały i zgasł. Poniżej wideo.
Chwilę odczekałem, odpalił, pedał gazu działa. Po 8godzinach pracy odpalił z problemami, lecz nie było takich przygód. jak rano. Faktem są mocne mrozy rzędu -15 stopni. Może całym winowajcą jest temperatura powietrza i niepotrzebnie szukam dziury w całym?
Marka: Dacia
Model: JOGGER Expression
Silnik: 1,0Tce 110KM@200Nm
Rocznik: XII 2024
Wersja: [Inna].[nie dotyczy] Pomógł: 58 razy Dołączył: 21 Mar 2017 Posty: 2071 Skąd: Ząbki
Wysłany: 2026-01-10, 18:03
Combacior napisał/a:
tAboon napisał/a:
Combacior napisał/a:
Przekażę mechanikowi, że ma sprawdzić zawory w pierwszej kolejności.
Wydaje mi się, że jeśli oddajesz samochód do mechanika, to on już wie co ma robić i od czego zaczynać.
Właśnie no tak nie bardzo, bo raz go oddałem na początku grudnia i stwierdził, że nic się nie dzieje. Mechanik stwierdził, że u niego samochód odpala normalnie i nic nie mógł złego nie dzieje się, więc samochód odebrałem i wtedy żadna naprawa nie miała miejsca, było to na początku grudnia, wtedy jeszcze nie było mrozów, było delikatnie na plusie.
Przyszły święta, przyszły mrozy i wtedy problem się nasilił. Po świętach (29.12) ponownie oddałem nieszczęsne Sandero do mechanika. Poniżej zdjęcie co zostało zrobione podczas naprawy.
W czwartek (08.01) odebrałem samochód, w piątek na rano do pracy. Odpalam samochód, kręci kręci, lecz nic z tego, krótko mówiąc to samo co przed naprawą. Za drugim razem odpalił. Chciałem mu lekko dodać gazu, lecz pedał gazu w ogóle nie reagował. Pierwszy raz coś takiego się zdarzyło. Obroty z 1000 delikatnie spadały i zgasł. Poniżej wideo.
Chwilę odczekałem, odpalił, pedał gazu działa. Po 8godzinach pracy odpalił z problemami, lecz nie było takich przygód. jak rano. Faktem są mocne mrozy rzędu -15 stopni. Może całym winowajcą jest temperatura powietrza i niepotrzebnie szukam dziury w całym?
Ciekawe czy mechanik który regulował zawory ustawił je zgodnie ze specyfikacją producenta. Silniki 1.2 16v czyli D4F miały 2 rodzaje wałków rozrządu tz. Jeden był z rowkiem a drugi bez i miały one inne wartości luzu zaworowego. Niby wałek z rowkiem był do 2008 roku czy coś takiego, ale możliwe jest że mechanik wziął złe wartości i silnik może być źle ustawiony.
Po pół roku mogę dać informację zwrotną co i jak z samochodem. Można powiedzieć, że problem ustąpił. Powodem na 90% było niskiej jakości paliwo 95 ze stacji krzak. Po zatankowaniu benzyny 98 na bp z się na dzień było coraz lepiej, objawy słabły. Jak już było +10 stopni w kwietniu, problem powrócił tylko jeden raz. Kręci kręci, nie chce odpalić. Czyli to nie kwestia temperatury, ale paliwo też już było 98, to już sam nie wiem co było problemem. Za drugim razem odpalił bez problemu i do dnia dzisiejszego jest spokój. Tankuję od zera do pełna 98 i przed tankowaniem dolewam tego specjału co tam niby działa cuda i wszystko czyści. W każdym razie na razie jest dobrze, Dacia jeździ i ma się dobrze. Dziękuję wszystkim za udział w temacie, a temat można zamknąć. Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum